Życiorysy żołnierzy

Józef Kiszka


Józef Kiszka

Józef Kiszka urodził się 22 grudnia 1922 r., we wsi Doliniany. Tuż przed wojną przeniósł się wraz z rodziną na parcelację żukowską koło Złoczowa. W nowym miejscu pomieszkali aż pół roku.

Po napaści Związku Radzieckiego i zagarnięciu wschodniej części Polski, w dniu 10 lutego 1940r. został zesłany wraz z rodziną na Sybir.

Na zesłaniu pracował tak, jak dorośli członkowie rodziny – przy wyrębie drzewa w lesie. Potem został piekarzem, dzięki czemu rodzina mniej cierpiała z głodu niż inni zesłańcy.

Jego zesłanie trwało mniej więcej do czasu powstania wojska polskiego w Związku Radzieckim (do końca sierpnia 1941 r.). Do wojska zbierano ochotników z tzw. kołchozów. W taki sposób Józef Kiszka wstąpił do wojska. Wtedy Józef Kiszka opuścił rodzinę, by jej już nigdy nie zobaczyć.

Służył prawdopodobnie (brak dokumentów) w 10 Dywizji Piechoty (10 DP) płk piech. Alfreda Jan Schmidta a być może już w zalążku dywizji – 10 Pułku Artylerii Lekkiej ppłk Leona Bukojemskiego-Nałęcza w Ługowaja południowym Kazachstanie.

Warunki w obozach tworzenia polskich dywizji były karygodne. Już w lutym 1942 r. stan zdrowia żołnierzy zaczął się pogarszać. Żołnierze głównie chorowali na dur plamisty czy na schorzenia jelit – żołądkowe. Śmiertelność w stosunku do liczby chorych również była duża, wynosiła 17,5 %. Brakowało wszystkiego: niezbędnych narzędzi, opatrunków, środków przewozu, bielizny, lekarstw, a także wody i urządzeń.Ponieważ zalążki dywizji nie otrzymały uzbrojenia, zajęcia ograniczały się tylko do musztry pieszej.

Z dokumentów wynika, że Józef Kiszka został wcielony do Polskich Sił Zbrojnych w dniu 11.03.1942 r.

w dniu 18.03.1942 r. gen. Anders ustalił ze Stalinem, że w ZSRR pozostanie ponad 40 tys. żołnierzy, pozostała część zaś będzie przeniesiona drogą lądową za pomocą kolei i drogą morską na Bliski Wschód. Rozkaz Anders wydał 23.03.1942 roku.

Tzw. I ewakuacja wojska trwała od 24 marca do 4 kwietnia. Wywóz osób nastąpił drogą morską z miejscowości Krasnowodzk w Turkmenistanie (gdzie powstała Baza Ewakuacyjna Polskich Sił Zbrojnych) do Pahlawi w Persji.

ZSRR wtedy opuściła m. in. 10 dywizja piechoty. Ługowaję opuściła 25.03.1942 r., a 31.03.1942 r. zaokrętowała się w Krasnowodzku (obecnie Turkmenbaszy w Turkmenistanie) na statek „Agamali Ogły”. 1 kwietnia przypłynęła do portu Pahlevi (obecnie Bandar-e Anzali miasto nad Morzem Kaspijskim w Iranie),w Persji. 13 kwietnia po odzyskaniu sił żołnierze udali się dalej – do Palestyny.

27.04.1942 r. 10 DP przybywa do Gedery w Palestynie i po krótkim odpoczynku przeniesiona zostaje do obozu Bush-shit, pozostając w nim do 08.05.1942 r.

Opracowanie IPN pod przew. Janusza Wróbla „Uchodźcy polscy ze Związku Sowieckiego 1942-1950 2003 r.”.JPG

W dniu 3 maja w Quastina w Palestynie z połączenia przybyłych z ZSRR 9 i 10 Dywizji Piechoty z Samodzielną Brygadą Strzelców Karpackich utworzono nową dywizję, która 9.05.1942 r. otrzymała miano 3 Dywizji Strzelców Karpackich pod dowództwem gen. Kopańskiego, następnie generała dywizji Bronisława Ducha. Znalazł się w niej i Józef Kiszka.

12.09.1942 r. gen. Sikorski zatwierdził powstanie Armii Polskiej na Wschodzie pod dowództwem gen. Andersa, znosząc wszystkie istniejące dotychczas nazwy.

Do Iraku najpierw przybyli żołnierze znajdujący się już w Persji po przyjeździe z ZSRR. W tym samym czasie z Palestyny drogą lądową rozpoczął się przewóz oddziałów 3 Dywizji Strzelców Karpackich przez Transjordanię i Syrię do Iraku oraz morską przez Kanał Sueski do Basry.

Miejscem wyznaczonym dla Polaków przez dowództwo brytyjskie stał się obszar Khanaqin – Qizil Ribat położony w dorzeczu rzeki Tygrys na kamienistej pustyni w odległości około 140 kilometrów na płn-wsch od Bagdadu.

Józef Kiszka służył w 3 Karpackim Batalionie (Baonie) CKM. Z dokumentów  wynika, że dowódcą był do 04.07.1943 r. ppłk dypl. Tadeusz Skinder, a następnie według posiadanej przeze mnie dokumentacji ppłk Miedźwiedź.

3 Dywizja Strzelców Karpackich

3DSK Józef Kiszka.JPG.

Garnizon 3 Karpackiego Baonu CKM, jak i 1 Batalionu Strzeleckiego, 3 Pułku Pancernego, 1 Pułku Artylerii Lekkiej, 3 Pułku Artylerii Lekkiej został umieszczony w Quiyara w Iraku.

W planach Brytyjczyków garnizon Quiyara otrzymał za zadanie ochronę pól naftowych w północnym Iraku w okolicy Kirkuku.

Gdy w listopadzie zakończyły się upały i nadeszła pora deszczowa, oddziały przystąpiły do zwykłych zajęć.

Warunki pogodowe były bardzo ciężkie. Ze względu na ciągle padające deszcze, namioty musiały zostać bardzo głęboko wkopane w ziemie. Niskie temperatury zmusiły żołnierzy do zrobienia własnoręcznie piecyków z blaszanych baniek po ropie naftowej.

Do czasu zakupienia lamp naftowych, nie było nawet oświetlenia namiotów, nie wspominając tego, że wodę trzeba było dowozić. Okres zimowy 3 Dywizja Strzelców Karpackich spędziła na szkoleniu.

Dowództwo Szkoły Podoficerskiej przy Karpackim Baonie CKM pod dowództwem porucznika Antoniego Więckowskiego mieściło się w Qaiyarah.

Do niej, w okresie od 10.02.1943 r. do 09.06.1943 r. strzelec Józef Kiszka (nr ewidencyjny 1922/61/III) uczęszczał na zajęcia. Ukończył ją z wynikiem bardzo dobrym z 18 lokatą (na 45 osób). Prawdopodobnie to po ukończeniu tej szkoły został starszym strzelcem.

Józef Kiszka II.JPG

W styczniu 1943 roku, gdy wojska niemieckie zostały zmuszone do odwrotu, minął stan zagrożenia pól naftowych w Persji i Iraku. 3 Dywizja Strzelców Karpackich otrzymała rozkaz ufortyfikowania przełęczy na kierunku Rawneduz – Koji Sanjag.

15.03.1943 r. dowództwo brytyjskie nakazało gen. Andersowi przygotować podległe mu jednostki do przyszłych operacji desantowych oraz walk w górach.

W kwietniu Armia Polska na Wschodzie została przesunięta w rejon Kirkuku – Altun Kupri.

8 czerwca odbył się wielki przegląd Armii Polskiej na Wschodzie, w którym uczestniczyła m. in. 3 Dywizja Strzelców Karpackich.

Na zakończenie podróży Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski wydał wiele zarządzeń, z których najważniejszym było wyłonienie z Armii Polskiej na Wschodzie związku taktycznego, który otrzymał nazwę 2 Korpusu pod dowództwem gen. Andersa.

Rozkazem Naczelnego Wodza z dnia 21.07.1943 r. 3 Dywizja Strzelców Karpackich weszła w skład II Korpusu Polskiego.

W sierpniu i wrześniu 1943 r. została przeniesiona do Palestyny w okolice Aszdod i Julis.

Żołnierze rozpoczęli żmudne przygotowania i odpowiednie przeszkolenie. Prowadzono je przede wszystkim w obszarach górskich, co miało zaprawić Polaków do trudnych włoskich warunków.

W kolejnych tygodniach Polacy zostali przeniesieni do Libanu. Tam również ćwiczono w warunkach górzystych. Żołnierzy szkolili się również w Qassasin na terenie Egiptu.

Józef Kiszka III

We wrześniu i październiku 1943 r. prowadzono manewry taktyczne. Do 13 października cała 3 DSK zakończyła szkolenie w walce w górach. Nakazano jednocześnie osiągnięcie gotowości bojowej przez 2 Korpus Polski od 01.01.1944 r celem udziału w walkach we Włoszech. WQ dniu 07.12.1943 r. zapadła ostateczna decyzja wysłania polskiego 2 Korpusu do Włoch.

3 Dywizja Strzelców Karpackich została przeniesiona 21.12.1943 roku z Port Said w Egipcie do Taranto we Włoszech. 26 stycznia 2 Korpus wszedł w skład brytyjskiej 8 Armii. Józef Kiszka znalazł się w  3 Batalionie Ciężkich Karabinów Maszynowych.

Po krótkiej koncentracji jednostki polskie zostały przesunięte na linię frontu nad Sangro. Jako pierwsza weszła do akcji 3 DSK, za nią pozostałe jednostki korpusu. Ze względu na porę roku działania bojowe ograniczały się tylko do wypadów patroli na wysunięte stanowiska niemieckie.

W okresie styczeń-marzec 1944 odbyły się 3 bitwy o Monte Cassino z wojskami niemieckimi, zakończone porażką wojsk sprzymierzonych.

21.03.1944 roku rozpoczęto przygotowania do czwartej bitwy. Do walk został wprowadzony 2 Korpus Polski i to na najtrudniejszym odcinku.

Czwarta bitwa o Monte Cassino rozpoczęła się 11.05.1944 r. o godz. 23.00. Po 40 minutowym przygotowaniu artyleryjskim do działań wszedł brytyjski XIII Korpus, a po nim 2 Korpus Polski.

Oczywiście w walkach udział wzięła również 3 Dywizja Strzelców Karpackich. Miała ona za zadanie opanować wzgórza 593 i 569 oraz tzw. Gardziel. Mimo chwilowego powodzenia, zadanie nie zostało na początku wykonane.

Przygotowując plan dalszego działania gen. Anders wydał 15.05.1942 r. rozkaz dla 3 DSK zdobycia wzgórz: 593, 569, 476 oraz samego klasztoru.

17 maja z powodu obawy okrążenia dowódca niemieckiej 10 Armii wydał rozkaz do wycofania oddziałów 1 Dywizji Spadochronowej z masywu Monte Cassino na Linię Hitlera w nocy z 17 na 18 maja.

Wkrótce wiadomość o tym z nasłuchu dotarła do 2 Korpusu. Celem uniemożliwienia tego, do walki wprowadzono także zaplecze 2 Korpusu.

I tak 17 maja opanowano Małe San Angelo. Mimo dotkliwych strat czołgi doszły do Widma  prowadząc walkę ogniową, ułatwiając oczyszczenie bunkrów na stoku wzgórza 593 i zdobycie wzgórza „Widmo”.

Wzgórze 593 po zniszczeniu niemieckich bunkrów, zostało opanowane nad ranem 18 maja, natomiast wzgórze 569 zajęto bez walki.

O godz. 09.30 do opuszczonego przez Niemców klasztoru wkroczył patrol 12 Pułku Ułanów który zawiesił na zgliszczach klasztoru proporczyk pułkowy. Wkrótce zawisła i biało-czerwona. Rankiem 19 maja cały masyw Monte Cassino był w rękach polskich.

położenie wojsk polskich pod Monte Casssino.JPG

Wracając do Józefa Kiszki, według opowieści rodziny – gdy nastąpiło połączenie z innymi formacjami na Bliskim Wschodzie został przydzielony do I Korpusu Pancernego (według mnie wszystko świadczy o tym, że nie, bo I KP nawet nie brał udziału w walkach) i skierowano ich do Włoch, gdzie brał udział w zdobyciu wzgórza na Monte Cassino.

Podczas walk jego czołg został trafiony. Siła wybuchu wyrzuciła członków załogi z czołgu. Tylko Józefa Kiszkę znaleziono. Leżał nad brzegiem rzeki. Pozostali zapewne utonęli. Jemu nic się poważnego nie stało, miał tylko połamane żebra .

W okolicy Cassino w miejscu uderzenia 3 DSK znajduje się tylko jedna rzeka – Rappido pod miejscowością Villa. Zapewne jeśli miało to miejsce, to stało się to właśnie tam, a jemu samemu uniemożliwiło wzięcie czynnego udziału w zdobyciu klasztoru.

Nie udało mi się ustalić, jak to się stało, że znalazł się w czołgu skoro nie przynależał do 2 Brygady Pancernej? Na dokumentach ani razu nie widać podpisu dowódcy 2 BP – gen. Rakowskiego. Moim zdaniem był ranny, ale później podczas  walk na przedpolach Arkony.

16.06.1944 r. gen. Anders otrzymał rozkaz, że 2 Polski Korpus ma ścigać jak najszybciej nieprzyjaciela i uchwycić Ankonę. Główne zadanie miały wykonać 5 Kresowa Dywizja Piechoty  i 2 Brygada Pancerna.

W przypadku oporu nieprzyjaciela 3 DSK miała prowadzić natarcie wzdłuż wybrzeża morskiego i związać nieprzyjaciela od południa a przy nawiązaniu styczności z jego obroną główne działania dla obejścia obrony winna wykonywać lewym skrzydłem. Tak też się to odbyło.

1 lipca czołowe oddziały 3 DSK współdziałające z 2 Brygadą Pancerną przeszły do pościgu wzdłuż drogi Nr 16. 3 DSK przeszła nad rz. Musone i zabezpieczyła brody. Rozegrała sie bitwa pod Loreto.

Z karty demobilizacyjnej wynika, że Józef Kiszka został ranny podczas przygotowań do bitwy o Ankonę. Stało się to 05.07.1944 r. tj. w okresie oczyszczania przedpola z nieprzyjaciela. Od tej pory nie brał udziału w dalszych walkach.

Nie wiem, gdzie został ranny. Pewnej jest że był w czołgu. Podczas walk jego czołg został trafiony. Siła wybuchu wyrzuciła członków załogi z czołgu. Tylko Józefa Kiszkę znaleziono. Leżał nad brzegiem rzeki. Pozostali zapewne utonęli. Jemu nic się poważnego nie stało, miał tylko połamane żebra.

Mogę tylko przypuszczać, że pod Osimo, którędy przepływa rzeka Musone (a według opowiadań rodziny nad rzeką został ranny). Tam 3DSK współpracowała z 2 Brygadą Pancerną i może wskutek tego znalazł się w czołgu albo na czołgu. I wtedy go wyrzuciło na brzeg rzeki. I pewnie właśnie otrzymana wtedy rana, wygoiła się dopiero w latach 60.

Ankona.JPG

W dniu 13.11.1946 r w Predappio we Włoszech Józef Kiszka został zdemobilizowany. Po częściowym podleczeniu, pod koniec wojny wraz z innymi Karpatczykami trafił do Anglii.

Józef miał już wracać z Anglii, ale został ostrzeżony w liście przez swoją rodzinę, że może być zatrzymany przez Urząd Bezpieczeństwa Publicznego. Józef Kiszka, nie mając innego wyjścia, postanowił zostać na Zachodzie.

Walka w szeregach II Korpusu podczas II wojny światowej oraz zdrada Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych w Teheranie, Jałcie, a potem w Poczdamie uniemożliwiły mu powrót do najbliższej rodziny.

W dniu 12.11.1946 r. złożył wniosek o osiedlenie się w Kanadzie i otrzymał zgodę. Osiedlając się w Kanadzie, uzyskał obywatelstwo kanadyjskie i ożenił się.

Nowa rzeczywistość, konieczność budowania wszystkiego od początku, nauka języka, obca ziemia i inni ludzie, brak możliwości powrotu do Ojczyzny, powodowało, że w Kanadzie było mu z początku bardzo ciężko.

Był bardzo pracowity, chwytał się różnych zajęć – m. in. zarabiał jako robotnik najemny w gospodarstwie rolnym, jako listonosz czy pracownik domu opieki. Pracował równie ciężko na swoim gospodarstwie. Tak sobie na nowo ułożył sobie życie.

Józef Kiszka, już nigdy nie wrócił do Polski i nigdy nie zobaczył swojej najbliższej rodziny. Zmarł w 2004 r.

Jego zdjęcia i odznaczenia można obejrzeć tutaj:

http://kresy-siberia.org/won/?page_id=19&id=134032&lang=pl

(źródło: https://doliniany.wordpress.com/2016/05/06/jozef-kiszka-zolnierz-ii-korpusu-polskiego/)